Zdrowe wędliny – co to takiego?

Kładziesz na chleb smakowicie wyglądający plaster wędliny… Pyszna! Ale czy zdrowa? Czy to nie jest „plastikowa” wędlina, która tylko w niewielkim stopniu składa się z mięsa?

Możliwości zakupu zdrowych wędlin w naszych polskich dużych sklepach praktycznie nie istnieją. Dlaczego? Bo ani producentom, ani sprzedawcom nie zależy na wyższej jakości produktów. Ich celem jest pozyskanie maksymalnego dochodu ze sprzedaży wędlin. Jakość jest, niestety, wartością drugorzędną.

Tanie wędliny i zdrowe wędliny to… dwie różne wędliny

Nie da się wyprodukować zdrowej wędliny z dobrego surowca i w promocyjnej cenie. Dobre musi kosztować! Zwłaszcza w przypadku wędliny. Kosztuje surowiec, kosztuje praca, kosztują przyprawy. Dodaj do tego proces produkcji zdrowych wędlin, który jest dość długi i… Na końcu, z kilograma mięsa uzyskujemy wyrób wędliniarski, który ma w składzie 70 – 80 proc. mięsa. Zastanów się nad tym, proszę.

Będąc w dużym markecie, widzisz baleron, schab czy inną wędlinę – widzisz dosłownie pełne półki. Każda z tych wędlin to porządny kawał mięsa – myślisz – bo wielkością prawie przerażają… Wyglądają apetycznie i spokojnie mogłyby ujść za zdrowe wędliny. Ale gdy zaczynasz czytać etykietę ze składem wyrobu, przeczytasz, że mięso stanowi zaledwie 70 proc. To z czego składa się reszta tej wędliny?

Sztuka pisania drobnym druczkiem

Pozostałe 30 proc. też musi być wymienione, bo tak mówią przepisy. Ale napisane jest to dobrym druczkiem. Dlaczego? Bo nie ma się czym chwalić – te pozostałe 30 proc. to fosforany, azotany, wzmacniacze smaku i zapachu, sztuczne barwniki, konserwanty i woda. Wody może być nawet całkiem sporo, bo jest to składnik najtańszy. Niby nic złego nie ma w wodzie, zaszkodzić nie może – ale jej obecność przekłada się nie tylko na niską cenę, lecz także na nijaki, plastikowy smak.

Zdrowe wędliny da się upolować

Jeśli chcesz kupić smaczne i zdrowe wędliny, szukaj ich u małych producentów. Tak naprawdę tylko oni rzeczywiście dbają o świeżość i jakość swoich produktów. Tylko oni mają czas, by naprawdę przyłożyć się do produkcji. I tylko oni za jakość swoich wędlin gwarantują własną twarzą.

I piszę to nie po to, by zachwalać nasze własne wyroby (choć mógłbym, bo są tego warte). Smaczne i zdrowe wędliny możesz zrobić sobie sam, kupując polski schab czy polski boczek, nacierając je aromatycznymi przyprawami i piekąc w domowym piekarniku. Takie wędliny będą zdrowe, że hej! Można je jeść na co dzień, a nie tylko od święta; bez zastanawiania się, dlaczego WHO wędliny przesuwa coraz dalej w swoich zaleceniach, dotyczących zdrowego żywienia.

I na koniec – pamiętaj, że slogan „jesteś tym, co jesz” ma głęboki sens. A jest jeszcze coś: od tego, co jesz, zależy w jakim zdrowiu i jak długo pożyjesz. Wiedząc o tym, naprawdę warto stawiać na zdrowe wędliny.